Ryzyko pożarowe instalacji PV nie kończy się na zabezpieczeniach elektrycznych

Ryzyko pożarowe instalacji PV nie kończy się na zabezpieczeniach elektrycznych

Instalacje fotowoltaiczne coraz częściej są traktowane jak standardowy element techniczny budynku. To podejście jest zrozumiałe, ale bywa zbyt uproszczone.

Instalacja PV nie jest wyłącznie źródłem energii. Jest również układem elektrycznym pracującym w zmiennych warunkach środowiskowych, na dachu, elewacji, konstrukcji wsporczej albo w strefie technicznej obiektu.

Najczęstszy błąd w ocenie ryzyka polega na założeniu, że poprawnie dobrane zabezpieczenia elektryczne rozwiązują cały problem bezpieczeństwa pożarowego. W rzeczywistości ograniczają one określone scenariusze awarii, ale nie zastępują detekcji wzrostu temperatury w rejonie modułów, przewodów, złącz, puszek i tras kablowych.

  • fotowoltaika
  • obwody DC
  • liniowa detekcja ciepła
  • Signaline
  • SSP / BMS
Kabel liniowej detekcji ciepła Signaline FT

Co realnie robią zabezpieczenia elektryczne w instalacji PV

Zabezpieczenia elektryczne w instalacji fotowoltaicznej mają konkretne zadania. Obejmują między innymi ochronę przed przeciążeniem, zwarciem, przepięciem, porażeniem elektrycznym oraz skutkami niektórych uszkodzeń po stronie AC i DC. Ich dobór powinien wynikać z projektu, parametrów modułów, falownika, długości tras kablowych, sposobu prowadzenia przewodów oraz wymagań norm dotyczących instalacji niskiego napięcia i układów PV.

Do podstawowych obszarów technicznych należą zabezpieczenia nadprądowe, rozłączniki DC, ograniczniki przepięć, odpowiedni dobór kabli solarnych, poprawne złącza, ochrona przeciwporażeniowa, połączenia wyrównawcze, oznakowanie oraz właściwe prowadzenie tras kablowych. To są elementy konieczne, ale ich funkcja jest inna niż funkcja systemu detekcji pożaru lub przegrzania.

Zabezpieczenie elektryczne ma zadziałać wtedy, gdy w obwodzie pojawi się stan, który spełnia warunki jego zadziałania. Problem polega na tym, że nie każde lokalne przegrzewanie od razu oznacza zwarcie, prąd przeciążeniowy albo stan wykrywalny przez klasyczne zabezpieczenie.

Dlaczego przegrzewanie może rozwijać się poza logiką zabezpieczeń

W instalacjach PV część zagrożeń rozwija się lokalnie. Może to być złącze o podwyższonej rezystancji przejścia, uszkodzona izolacja, źle zaciśnięty konektor, naprężony przewód, degradacja materiału pod wpływem UV, uszkodzenie mechaniczne, błąd prowadzenia kabla albo punktowe nagrzewanie w rejonie modułu.

Taki stan nie musi od razu powodować zwarcia. Może natomiast powodować wzrost temperatury w jednym punkcie instalacji. Z punktu widzenia ryzyka pożarowego właśnie ten etap jest istotny, bo poprzedza widoczny ogień, dym i uszkodzenia wtórne.

W praktyce oznacza to, że instalacja może być wyposażona w poprawne zabezpieczenia elektryczne, a mimo to lokalny problem termiczny może rozwijać się w miejscu, którego te zabezpieczenia nie kontrolują jako zjawiska temperaturowego.

Dlaczego strona DC wymaga szczególnej uwagi

Po stronie DC instalacji PV występują inne warunki pracy niż w typowej instalacji odbiorczej budynku. Moduły wytwarzają napięcie w obecności światła, a odcinki przewodów między modułami, złączami, trasami kablowymi i urządzeniami rozłączającymi mogą pozostawać źródłem zagrożenia nawet po wyłączeniu części instalacji.

To nie oznacza, że każda instalacja PV jest z natury niebezpieczna. Oznacza natomiast, że projektowanie ochrony nie powinno kończyć się na pytaniu, czy zastosowano rozłącznik i ogranicznik przepięć. Trzeba również odpowiedzieć na pytanie, czy możliwe jest wykrycie nieprawidłowego wzrostu temperatury w miejscach, gdzie pożar może rozpocząć się lokalnie i przez pewien czas rozwijać bez jednoznacznego sygnału elektrycznego.

Uzgodnienie ppoż. nie jest tym samym co stały nadzór nad instalacją

Dla urządzeń fotowoltaicznych o mocy zainstalowanej elektrycznej większej niż 6,5 kW wymagane jest uzgodnienie projektu z rzeczoznawcą do spraw zabezpieczeń przeciwpożarowych oraz zawiadomienie Państwowej Straży Pożarnej o zakończeniu budowy albo rozpoczęciu użytkowania, zgodnie z właściwym trybem przewidzianym w Prawie budowlanym.

To ważny etap formalny i techniczny, ale nie należy go mylić z bieżącą detekcją zagrożenia. Uzgodnienie projektu potwierdza przyjęte rozwiązania na etapie dokumentacji. Nie monitoruje temperatury złącz, przewodów i modułów podczas eksploatacji.

Dlatego w obiektach o większej wartości majątku, dachach wielkopowierzchniowych, instalacjach na obiektach produkcyjnych, magazynowych, handlowych, rolnych i użyteczności publicznej coraz większe znaczenie ma podejście warstwowe: projekt, dobór zabezpieczeń elektrycznych, właściwy montaż, odbiory, przeglądy oraz detekcja wzrostu temperatury.

Czego nie wykryje klasyczne zabezpieczenie elektryczne

Klasyczne zabezpieczenie elektryczne nie jest czujnikiem temperatury. Nie analizuje, czy konkretne złącze przy module nagrzewa się ponad normalny poziom. Nie kontroluje, czy przewód prowadzony przy konstrukcji dachowej ulega lokalnemu przegrzewaniu. Nie wykrywa też bezpośrednio zmian termicznych pod modułem, w rejonie tras kablowych albo przy puszce połączeniowej, jeżeli nie towarzyszy im parametr elektryczny wystarczający do zadziałania zabezpieczenia.

To rozróżnienie jest kluczowe. Instalacja może być zabezpieczona elektrycznie, ale nie mieć żadnego systemu informującego o wzroście temperatury w strefie, gdzie pożar może się rozpocząć.

Na czym polega liniowa detekcja ciepła w instalacji PV

Liniowa detekcja ciepła polega na prowadzeniu kabla detekcyjnego wzdłuż obszaru, który ma być nadzorowany temperaturowo. W instalacjach PV może to być rejon rzędów modułów, złącz, tras przewodów DC, przejść kablowych, koryt, konstrukcji wsporczych lub innych miejsc wskazanych w analizie ryzyka.

Zaletą takiego rozwiązania jest ciągły nadzór wzdłuż trasy kabla, a nie wyłącznie punktowy pomiar w jednym miejscu. Ma to znaczenie szczególnie tam, gdzie klasyczne czujki punktowe mają ograniczoną skuteczność z powodu pracy na zewnątrz, przewiewu, otwartej przestrzeni, zmiennego nasłonecznienia albo dużej powierzchni dachu.

Liniowa detekcja ciepła nie zastępuje zabezpieczeń elektrycznych. Uzupełnia je o informację, której zabezpieczenia elektryczne z definicji nie muszą dostarczać: informację o wzroście temperatury w chronionej strefie.

Elementy systemów Signaline

Gdzie prowadzić kabel detekcyjny przy modułach PV

Trasa kabla detekcyjnego powinna wynikać z układu instalacji PV, rozmieszczenia modułów, przebiegu przewodów DC, lokalizacji złącz, przejść przez dach oraz urządzeń pośrednich. Nie chodzi o przypadkowe położenie kabla na połaci dachowej. Chodzi o technicznie uzasadnione prowadzenie w rejonie potencjalnych źródeł przegrzewania.

W praktyce kabel powinien być prowadzony tak, aby nadzorował strefę modułów i przewodów, a jednocześnie był chroniony przed uszkodzeniem mechanicznym, nadmiernym naprężeniem, ostrymi krawędziami i nieprawidłowym promieniem gięcia. Nie powinien być traktowany jako luźny przewód położony na dachu. Sposób montażu ma wpływ zarówno na trwałość systemu, jak i na jakość detekcji.

Istotne jest również, aby kabel nie był montowany w sposób powodujący niekontrolowane oddawanie ciepła do elementów konstrukcyjnych. Kontakt z materiałem działającym jak radiator może opóźniać reakcję detekcji. Dlatego dobór uchwytów, dystansów i sposobu mocowania nie jest detalem montażowym, lecz częścią poprawnego rozwiązania technicznego.

Dobór temperatury alarmu nie może być przypadkowy

Jednym z częstych uproszczeń jest wybór kabla detekcyjnego wyłącznie na podstawie jednej wartości temperatury alarmu. Tymczasem temperatura alarmowa musi być dobrana do normalnych warunków pracy instalacji. Dach z instalacją PV pracuje w wysokiej temperaturze, szczególnie latem, przy ograniczonej wentylacji pod modułami i przy intensywnym nasłonecznieniu.

Zbyt niska temperatura alarmowa może powodować niepożądane alarmy. Zbyt wysoka może opóźnić reakcję systemu. Dobór powinien uwzględniać temperaturę otoczenia, miejsce montażu, ekspozycję na słońce, rodzaj dachu, wentylację pod modułami i spodziewane warunki pracy.

Przykładowo, dla liniowych czujek ciepła stosowanych w takich aplikacjach dostępne są rozwiązania o stałej temperaturze alarmu, np. 78°C lub 88°C, oraz rozwiązania programowalne z progami alarmu i przedalarmu. Wybór nie powinien być oparty na założeniu im niżej, tym bezpieczniej. Poprawnie dobrany próg ma wykrywać stan nienormalny, a nie normalną pracę rozgrzanego dachu.

Detekcja temperatury a system sygnalizacji pożaru

W obiektach wyposażonych w system sygnalizacji pożaru liniowa detekcja ciepła może być traktowana jako element nadzorujący określoną strefę techniczną, podłączony do centrali SSP przez odpowiedni moduł wejścia, linię konwencjonalną albo inne dopuszczone rozwiązanie przewidziane w projekcie.

W obiektach bez pełnego SSP możliwe jest zastosowanie lokalnego monitorowania i przekazania sygnałów alarmu oraz uszkodzenia do wskazanego systemu nadzoru, jeżeli przyjęte rozwiązanie techniczne i formalne na to pozwala. Kluczowe jest rozdzielenie sygnału alarmowego od sygnału uszkodzenia. Instalator i użytkownik muszą wiedzieć, czy system zgłasza stan pożarowy, awarię, przerwę w obwodzie, problem z zasilaniem albo inny stan techniczny wymagający obsługi.

Detekcja bez czytelnej procedury reakcji ma ograniczoną wartość. Już na etapie projektu należy określić, kto otrzymuje sygnał, co oznacza alarm, jak wygląda weryfikacja, gdzie znajduje się strefa alarmowa i jakie działania należy podjąć.

Co ma znaczenie dla instalatora

Dla instalatora najważniejsze są trzy kwestie: przebieg kabla, podział na strefy i późniejsza możliwość serwisowania. Kabel detekcyjny powinien być ułożony tak, aby obejmował miejsca rzeczywistego ryzyka, ale jednocześnie pozwalał na kontrolę, testy i naprawę. Zbyt długie, nieopisane i niepodzielone logicznie trasy utrudniają diagnostykę.

Podział instalacji PV na strefy detekcyjne powinien odpowiadać układowi dachu i logice obsługi obiektu. Jeżeli alarm wskazuje zbyt duży obszar, reakcja techniczna będzie wolniejsza. Jeżeli stref jest zbyt wiele, system staje się niepotrzebnie skomplikowany. Dobry projekt szuka równowagi między precyzją lokalizacji, kosztem, serwisem i czytelnością dla użytkownika.

W praktyce należy też przewidzieć puszki połączeniowe, elementy końca linii, trasy przewodów niedetekcyjnych oraz miejsca przejścia z części nadzorowanej na część doprowadzającą. To elementy, które często decydują o tym, czy system będzie działał poprawnie po kilku sezonach pracy na dachu.

Przykładowe rozwiązania techniczne

W instalacjach PV można stosować liniowe czujki ciepła zgodne z odpowiednią częścią serii PN-EN 54. Przykładem rozwiązania dla stałotemperaturowej detekcji liniowej jest kabel Signaline FT-EN współpracujący z modułem LocatorPlus-EN i elementem końca linii FT-EOL-EN. Wariant FT-88-EN ma stałą temperaturę alarmu 88°C, jest przeznaczony do pracy jako liniowa czujka ciepła i może być stosowany w układach wymagających detekcji wzdłuż trasy kabla.

W aplikacjach, w których potrzebne są progi przedalarmowe, możliwość resetowania po zdarzeniu przegrzania oraz programowalne klasy odpowiedzi, stosuje się rozwiązania typu Signaline HD+. Taki system pozwala dobrać ustawienia do warunków pracy i może przekazywać osobne sygnały przedalarmu, alarmu oraz uszkodzenia.

To nie są elementy dobierane automatycznie. Wybór pomiędzy detekcją stałotemperaturową a programowalną powinien wynikać z analizy obiektu, temperatur pracy, wymaganej reakcji, sposobu integracji z SSP lub BMS oraz oczekiwanego poziomu informacji diagnostycznej.

Dlaczego to interesuje ubezpieczycieli i zarządców obiektów

Dla ubezpieczyciela istotne jest nie tylko to, czy instalacja PV istnieje, ale jak została zaprojektowana, wykonana, udokumentowana i nadzorowana. Dachowa instalacja PV może wpływać na scenariusz pożaru, dostęp ekip ratowniczych, możliwość odłączenia zasilania, rozprzestrzenianie ognia po połaci oraz ryzyko strat pośrednich.

Zabezpieczenia elektryczne pokazują, że instalacja została wyposażona w środki ograniczające określone awarie. Detekcja wzrostu temperatury pokazuje dodatkowo, że inwestor uwzględnił etap poprzedzający pożar widoczny. To ma znaczenie szczególnie w obiektach, w których przestój, uszkodzenie dachu, zalanie po akcji gaśniczej albo utrata ciągłości działania mogą być bardziej kosztowne niż sama wymiana części instalacji PV.

Nie należy jednak obiecywać, że samo zastosowanie detekcji rozwiąże kwestie ubezpieczeniowe. Jest to element technicznego zarządzania ryzykiem, który powinien być spójny z projektem, dokumentacją, przeglądami i wymaganiami konkretnego obiektu.

Najczęstsze pytanie: czy detekcja ciepła jest obowiązkowa przy PV

Nie ma ogólnej zasady, że każda instalacja fotowoltaiczna w Polsce musi mieć liniową detekcję ciepła. Obowiązki formalne dotyczą między innymi uzgodnienia projektu urządzeń PV powyżej 6,5 kW z rzeczoznawcą ds. zabezpieczeń przeciwpożarowych oraz zawiadomienia PSP. Wymagania dla konkretnego obiektu mogą jednak wynikać z projektu, oceny ryzyka, uzgodnienia ppoż., warunków ubezpieczenia, standardu technicznego inwestora albo charakteru działalności prowadzonej w budynku.

W praktyce detekcja ciepła staje się szczególnie zasadna tam, gdzie instalacja PV znajduje się na dużym dachu, nad istotnym majątkiem, nad produkcją, magazynem, serwerownią, obiektem użyteczności publicznej albo tam, gdzie dostęp do modułów i przewodów jest utrudniony.

Najczęstsze pytanie: czy wyłącznik prądu wystarczy

Przeciwpożarowy wyłącznik prądu i rozłączniki instalacji PV pełnią ważną funkcję, ale nie są systemem detekcji temperatury. Ich zadaniem jest odłączenie określonych obwodów lub części instalacji, zgodnie z projektem. Nie informują same z siebie, że przy jednym ze złączy pod modułem od dłuższego czasu rozwija się przegrzewanie.

Dlatego pytanie nie powinno brzmieć: wyłącznik albo detekcja. Poprawniejsze pytanie brzmi: jakie scenariusze ryzyka są objęte przez zabezpieczenia elektryczne, a które wymagają detekcji temperatury lub dodatkowego nadzoru.

Najczęstsze pytanie: czy kamera termowizyjna zastępuje detekcję

Badanie termowizyjne jest przydatne podczas odbioru, przeglądu i diagnostyki instalacji PV. Pozwala wykryć hot spoty, przegrzewające się złącza, nierównomierną pracę modułów albo problemy połączeniowe. Jest jednak badaniem okresowym, wykonywanym w określonych warunkach nasłonecznienia i obciążenia.

Liniowa detekcja ciepła działa inaczej. Ma nadzorować wybraną strefę w sposób ciągły i zgłosić przekroczenie warunków alarmowych podczas eksploatacji. Termowizja i detekcja liniowa nie są zamiennikami. Są narzędziami z różnych etapów zarządzania ryzykiem.

Kiedy warto rozważyć liniową detekcję ciepła przy PV

Liniową detekcję ciepła warto rozważyć szczególnie przy instalacjach dachowych na obiektach przemysłowych, magazynowych, logistycznych, handlowych i użyteczności publicznej. Istotna jest również wartość majątku pod dachem, palność warstw dachowych, dostęp serwisowy, liczba złącz DC, długość tras kablowych, lokalizacja falowników i sposób przejścia przewodów do wnętrza budynku.

W mniejszych instalacjach decyzja również może być uzasadniona, ale powinna wynikać z realnego ryzyka, a nie z automatycznego schematu. Inaczej ocenia się dom jednorodzinny z prostym układem modułów, a inaczej halę produkcyjną z dużą instalacją na dachu i wysoką wartością procesu technologicznego pod spodem.

Bezpieczeństwo PV powinno być projektowane warstwowo

Instalacja PV nie powinna być oceniana wyłącznie przez pryzmat mocy, falownika i zabezpieczeń w rozdzielnicy. Bezpieczeństwo pożarowe wymaga spojrzenia na cały układ: moduły, złącza, przewody DC, trasy kablowe, dach, przejścia instalacyjne, urządzenia rozłączające, oznakowanie, dostęp ratowniczy, dokumentację i procedury serwisowe.

Zabezpieczenia elektryczne są konieczne, ale nie kończą tematu. Ich zadaniem jest ograniczenie określonych awarii elektrycznych. Detekcja wzrostu temperatury odpowiada na inne pytanie: czy w rejonie instalacji PV pojawia się zjawisko termiczne, które może poprzedzać pożar.

Właśnie dlatego profesjonalna ocena bezpieczeństwa instalacji PV powinna łączyć projekt elektryczny, wymagania ochrony przeciwpożarowej i praktyczną detekcję zagrożeń w miejscach, gdzie ryzyko rzeczywiście może się rozpocząć. To podejście jest technicznie uczciwe, czytelne dla instalatora i znacznie bardziej użyteczne dla zarządcy obiektu niż samo stwierdzenie, że instalacja ma zabezpieczenia.

Powiązane materiały