FAQ: Systemy liniowej detekcji ciepła Signaline – Najczęściej zadawane pytania
Czym jest liniowa detekcja ciepła i w jakim celu się ją stosuje?
Liniowa detekcja ciepła to system wykrywania pożaru wykorzystujący specjalny kabel sensoryczny reagujący na temperaturę na całej swojej długości. Zamiast pojedynczych punktowych czujek, mamy ciągły przewód umożliwiający wykrycie przegrzania lub pożaru w dowolnym miejscu jego przebiegu. Taki system sprawdza się tam, gdzie klasyczne czujki punktowe mogą zawieść lub są trudne w montażu – np. w halach o dużej wysokości, przestrzeniach z silnym ruchem powietrza czy zapyleniem, na przenośnikach taśmowych, w tunelach, magazynach wysokiego składowania, a także przy zabezpieczaniu instalacji technologicznych i paneli fotowoltaicznych na dachach. Linearne czujki ciepła zapewniają ciągłe monitorowanie temperatury na całej długości chronionego obiektu, umożliwiając wczesne wykrycie lokalnych źródeł ciepła tam, gdzie tradycyjne detektory mogłyby ich nie wychwycić.
Jak działa kablowa czujka ciepła (liniowa)?
Kablowa czujka ciepła składa się z przewodu detekcyjnego reagującego na wzrost temperatury. W zależności od technologii, przewód ten działa na dwa sposoby:
-
Czujka stałotemperaturowa (tzw. cyfrowa) – zbudowana z dwóch izolowanych żył rozdzielonych materiałem termoczułym. Gdy temperatura w otoczeniu kabla osiągnie określony próg alarmowy, materiał izolacyjny ulega stopieniu lub przełamaniu, a dwie żyły stykają się (następuje zwarcie elektryczne). To zwarcie jest interpretowane jako sygnał alarmu pożarowego. Taki kabel działa binarnie: „zadziałał – nie zadziałał”. Przykładem są kable Signaline serii FT (Fixed Temperature) o różnych progach zadziałania.
-
Czujka analogowa (ciągła) – wykorzystuje przewód, w którym zmieniają się parametry elektryczne (np. rezystancja) pod wpływem wzrostu temperatury. Specjalny moduł kontrolny monitoruje te zmiany na bieżąco wzdłuż całego kabla. Wraz ze wzrostem temperatury w dowolnym miejscu kabla, system odnotowuje zmianę sygnału i może wygenerować alarm po przekroczeniu zaprogramowanego progu. Ten typ czujki może także reagować na szybki przyrost temperatury (funkcja różniczkowa). Przykładem jest Signaline HD+ (Heat Detector+) – programowalny system liniowej detekcji ciepła, który na bieżąco mierzy zmiany i może mieć ustawione progi pre-alarmu i alarmu.
Podsumowując: kabel detekcyjny wykrywa nadmierne ciepło w każdym fragmencie swojej długości. Po wystąpieniu lokalnego przegrzania lub pożaru generuje sygnał, który jest przekazywany do centrali pożarowej lub modułu monitorującego, uruchamiając alarm.
Czym różni się liniowa czujka ciepła analogowa (resetowalna) od cyfrowej (nieresetowalnej)?
Główna różnica polega na sposobie działania po alarmie oraz na precyzji pomiaru temperatury:
-
Czujka liniowa cyfrowa (stałotemperaturowa, nieresetowalna) – działa według zasady „wszystko albo nic”. Ma z góry określoną temperaturę alarmową (np. 68°C, 78°C, 88°C itd.). Po przekroczeniu tej temperatury w danym miejscu przewodu następuje trwałe zadziałanie: przewód ulega wewnętrznemu zwarciu i wywołuje alarm. Nie można jej zresetować – odcinek, który zadziałał, musi zostać wymieniony na nowy. Tego typu czujki (np. Signaline FT) są prostsze w konstrukcji, nie wymagają zasilania ani elektroniki na linii – alarm jest generowany po prostu przez zwarcie przewodu. Ich zaletą jest prostota i możliwość bardzo długiego prowadzenia kabla (nawet do 3000 m na strefę w wersjach UL/FM). Wadą – brak informacji o poziomie temperatury przed alarmem oraz konieczność wymiany po zadziałaniu.
-
Czujka liniowa analogowa (ciągła, resetowalna) – mierzy zmiany temperatury w sposób ciągły na całej długości. Wymaga specjalnego kontrolera (modułu pomiarowego), który zasila kabel niskim napięciem i odczytuje jego parametry elektryczne. Gdy temperatura gdziekolwiek wzdłuż przewodu rośnie, kontroler rejestruje to i może ogłosić alarm po przekroczeniu ustawionego progu. Możliwe jest ustawienie różnych progów alarmowych i nawet progu pre-alarmu (wczesnego ostrzeżenia), co daje większą kontrolę nad systemem. Najważniejsze – taki przewód po wystygnięciu wraca do stanu normalnego, jeśli nie został fizycznie uszkodzony przez ogień. Oznacza to, że po alarmie (np. testowym lub faktycznym przegrzaniu) kabel nie wymaga wymiany – system jest resetowalny. Przykładem jest system Signaline HD+, który po osiągnięciu alarmu może zostać zresetowany i dalej działać, o ile temperatura nie przekroczyła krytycznej wartości niszczącej kabel.
Porównanie: czujki cyfrowe są zazwyczaj prostsze, tańsze i mogą pokryć bardzo duży obszar jedną linią, ale każdorazowo zadziałany fragment trzeba wymienić. Czujki analogowe są bardziej zaawansowane – pozwalają na wcześniejsze wykrycie anomalii (pre-alarm), dostosowanie progów i wielokrotne użycie kabla, jednak wymagają dodatkowego kontrolera i zazwyczaj obsługują krótsze odcinki kabla (ze względów elektronicznych). W praktyce wybór zależy od wymagań projektu: czy ważniejsza jest prostota i duży zasięg (cyfrowe), czy elastyczność i możliwość resetu po alarmie (analogowe).
Jakie standardy i normy muszą spełniać kable liniowej detekcji ciepła?
Urządzenia liniowej detekcji ciepła, tak jak inne elementy systemu sygnalizacji pożaru, podlegają określonym normom i standardom bezpieczeństwa. W Unii Europejskiej obowiązują normy z rodziny EN54 dotyczące systemów sygnalizacji pożaru. Dla czujek liniowych ciepła ustanowiono dwie osobne normy:
-
EN 54-28 – Fire detection and fire alarm systems – Non-resettable line-type heat detectors. Dotyczy czujek liniowych nieresetowalnych (tzw. cyfrowych, stałotemperaturowych). Określa wymagania, jakie musi spełnić kabel działający na stałą temperaturę alarmu (m.in. czułość, odporność na czynniki środowiskowe, testy wytrzymałości).
-
EN 54-22 – Fire detection and fire alarm systems – Resettable line-type heat detectors. Dotyczy czujek liniowych resetowalnych (analogowych, ciągłych pomiarowo). Określa wymagania dla systemów wykorzystujących czujki mogące się automatycznie resetować po spadku temperatury.
Od 2019 roku wszystkie nowe instalacje liniowych czujek ciepła w UE powinny być zgodne z powyższymi normami (zakończył się okres przejściowy, w którym stosowano jeszcze stare aprobaty). Wcześniej tego typu kable certyfikowano czasem według normy dla czujek punktowych (EN 54-5), ale obecnie mamy już dedykowane standardy EN 54-22 i EN 54-28, które dokładnie opisują wymagania i klasyfikacje dla liniowych detektorów ciepła.
Inne ważne normy i wytyczne:
Poza normami EN, istnieją także krajowe i branżowe wytyczne, które projektanci muszą brać pod uwagę przy zastosowaniu czujek liniowych:
-
PN-EN 54-14 (Techniczne specyfikacje CEN/TS 54-14) – zawiera wytyczne projektowe dla systemów sygnalizacji pożaru, w tym zalecenia co do rozmieszczenia i instalacji czujek (np. maksymalne powierzchnie stref detekcji, odległości od stropu itp. dla czujek liniowych i innych).
-
BS 5839 (brytyjski standard dla systemów alarmu pożaru) – często cytowany w kontekście czujek liniowych, określa m.in. maksymalną powierzchnię chronioną przez jedną strefę czujek (typowo 2000 m² na jedną strefę detekcyjną) oraz wymagania montażowe.
-
NFPA/UL 521 oraz FM (normy amerykańskie) – w USA i niektórych innych krajach stosuje się standardy Underwriters Laboratories UL 521 oraz wytyczne ubezpieczyciela Factory Mutual. One również stawiają rygorystyczne wymagania techniczne czujkom liniowym (np. odporność na zakłócenia, zakres temperatur pracy) i definiują ich rozmieszczenie (np. maksymalne odstępy między kablami pod sufitem, wysokość montażu). Jeśli system ma mieć certyfikat UL lub FM, musi przejść dodatkowe testy zgodności z tymi normami.
Podsumowując, liniowe czujki ciepła muszą spełniać odpowiednie normy pożarowe (EN54), a ich zgodność powinna być potwierdzona certyfikatem wydanym przez akredytowaną jednostkę. Normy te gwarantują, że detektory zadziałają z odpowiednią czułością i niezawodnością nawet w trudnych warunkach.
Czy systemy Signaline posiadają wymagane certyfikaty i atesty (EN54, VdS, UL, FM itp.)?
Tak. Systemy liniowej detekcji ciepła Signaline są bogato certyfikowane, co potwierdza ich jakość i zgodność z wymaganiami. Oto kluczowe certyfikaty i atesty związane z produktami Signaline:
-
Certyfikaty EN54 (zgodność z normami europejskimi) – Kable Signaline dostępne w wersji na rynek UE posiadają certyfikaty zgodności z odpowiednimi częściami EN54. Na przykład seria Signaline FT-EN (wersja kabli stałotemperaturowych na rynek europejski) uzyskała certyfikat zgodności z normą EN 54-28:2016. Z kolei nowoczesny system analogowy Signaline HD+ został zatwierdzony zgodnie z EN 54-22 (certyfikat wydany m.in. przez VdS w Niemczech). Certyfikat EN oznacza, że produkt spełnia wymogi dyrektyw unijnych (CPR – Construction Products Regulation) i może być legalnie stosowany w systemach sygnalizacji pożaru na terenie UE.
-
Certyfikaty UL (Underwriters Laboratories) – Signaline FT uzyskał aprobatę UL521, co oznacza zgodność z rygorystycznymi standardami amerykańskimi dla czujek termicznych. Również niektóre komponenty systemu (np. moduł lokalizatora Signaline LocatorPlus) posiadają certyfikat UL. Certyfikat UL jest uznawany międzynarodowo jako dowód wysokiej jakości i niezawodności produktu.
-
Certyfikaty FM Global – Kable Signaline FT są również FM Approved, czyli zatwierdzone przez laboratoria FM Global (jednego z największych ubezpieczycieli branżowych). FM dokonuje surowych testów pod kątem bezpieczeństwa pożarowego – posiadanie tego certyfikatu świadczy, że produkt spełnia wyśrubowane kryteria (m.in. odporność na trudne warunki środowiskowe) i jest rekomendowany do stosowania w obiektach ubezpieczonych przez FM.
-
Inne międzynarodowe certyfikaty – Signaline chwali się, że ich kable mają jedne z najszerszych aprobat na rynku. Poza UL i FM, serie kabli były certyfikowane m.in. przez cUL (Kanada), KFI (Korean Fire Institute), QCD (Qatar Civil Defense), HKFSD (Hong Kong Fire Services Dept), DCD (Dubai Civil Defense) i inne jednostki narodowe. Dzięki temu systemy Signaline są akceptowane w wielu krajach i branżach o specjalnych wymaganiach.
-
Certyfikaty jakości i zgodności – Oprócz stricte pożarowych certyfikatów, kable Signaline spełniają wymogi RoHS (nie zawierają substancji niebezpiecznych), cechują się powłokami LSZH (o niskiej emisyjności dymu i bezhalogenowymi, co jest istotne dla bezpieczeństwa ludzi podczas pożaru), a producent posiada certyfikowany system jakości (ISO 9001).
Certyfikaty EN54 (zgodność z normami europejskimi) – Kable Signaline dostępne w wersji na rynek UE posiadają certyfikaty zgodności z odpowiednimi częściami EN54. Na przykład seria Signaline FT-EN (wersja kabli stałotemperaturowych na rynek europejski) uzyskała certyfikat zgodności z normą EN 54-28:2016. Z kolei nowoczesny system analogowy Signaline HD+ został zatwierdzony zgodnie z EN 54-22 (certyfikat wydany m.in. przez VdS w Niemczech). Certyfikat EN oznacza, że produkt spełnia wymogi dyrektyw unijnych (CPR – Construction Products Regulation) i może być legalnie stosowany w systemach sygnalizacji pożaru na terenie UE.
Certyfikaty UL (Underwriters Laboratories) – Signaline FT uzyskał aprobatę UL521, co oznacza zgodność z rygorystycznymi standardami amerykańskimi dla czujek termicznych. Również niektóre komponenty systemu (np. moduł lokalizatora Signaline LocatorPlus) posiadają certyfikat UL. Certyfikat UL jest uznawany międzynarodowo jako dowód wysokiej jakości i niezawodności produktu.
Certyfikaty FM Global – Kable Signaline FT są również FM Approved, czyli zatwierdzone przez laboratoria FM Global (jednego z największych ubezpieczycieli branżowych). FM dokonuje surowych testów pod kątem bezpieczeństwa pożarowego – posiadanie tego certyfikatu świadczy, że produkt spełnia wyśrubowane kryteria (m.in. odporność na trudne warunki środowiskowe) i jest rekomendowany do stosowania w obiektach ubezpieczonych przez FM.
Inne międzynarodowe certyfikaty – Signaline chwali się, że ich kable mają jedne z najszerszych aprobat na rynku. Poza UL i FM, serie kabli były certyfikowane m.in. przez cUL (Kanada), KFI (Korean Fire Institute), QCD (Qatar Civil Defense), HKFSD (Hong Kong Fire Services Dept), DCD (Dubai Civil Defense) i inne jednostki narodowe. Dzięki temu systemy Signaline są akceptowane w wielu krajach i branżach o specjalnych wymaganiach.
Certyfikaty jakości i zgodności – Oprócz stricte pożarowych certyfikatów, kable Signaline spełniają wymogi RoHS (nie zawierają substancji niebezpiecznych), cechują się powłokami LSZH (o niskiej emisyjności dymu i bezhalogenowymi, co jest istotne dla bezpieczeństwa ludzi podczas pożaru), a producent posiada certyfikowany system jakości (ISO 9001).
W praktyce, jeśli kupujemy system liniowej detekcji ciepła Signaline w Polsce, otrzymujemy produkty ze znakiem CE (zgodność z normami EN54) oraz komplet wymaganych certyfikatów (dostępnych u dystrybutora). Ich posiadanie oznacza, że system został niezależnie przebadany i potwierdzono jego skuteczność oraz niezawodność w warunkach pożaru.
Czy polskie przepisy i ubezpieczyciele wymagają dodatkowych certyfikatów (np. CNBOP, VdS, UL/FM)?
Polskie przepisy prawne dotyczące ochrony przeciwpożarowej wymagają, by urządzenia stosowane w systemach sygnalizacji pożarowej posiadały odpowiednie dopuszczenia i certyfikaty. Zgodnie z rozporządzeniem MSWiA z 7 czerwca 2010 r. w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, wszystkie elementy SSP muszą mieć potwierdzoną zgodność z odpowiednimi normami i dokumentacją techniczną. W praktyce oznacza to, że czujki pożarowe (w tym czujki liniowe ciepła) powinny posiadać certyfikat zgodności z normami PN-EN 54 wydany przez uznany podmiot. W Polsce długo wymagano od producentów uzyskania świadectwa dopuszczenia CNBOP-PIB – obecnie, w dobie unijnych przepisów, kluczowy jest certyfikat stałości właściwości użytkowych (CPR) oparty na badaniach wg norm EN54. Jednak w praktyce inwestorzy i straż pożarna wciąż oczekują dokumentów potwierdzających dopuszczenie produktu do stosowania, co często oznacza właśnie certyfikat od CNBOP lub innej notyfikowanej jednostki (np. VdS, BRE, IMQ – w zależności od tego, kto wydał certyfikat EN54). Podsumowując: aby legalnie zainstalować system liniowej detekcji ciepła w budynku w Polsce, należy upewnić się, że sprzęt ma stosowne oznaczenie CE i dokumenty zgodności z EN54, a najlepiej również krajowy dokument dopuszczający (jeśli wymagany).
Wymagania ubezpieczycieli mogą wykraczać poza minimum prawne. Wielu ubezpieczycieli (zwłaszcza ubezpieczających obiekty przemysłowe, magazynowe, energetyczne) zwraca uwagę na to, czy zastosowane systemy bezpieczeństwa pożarowego mają międzynarodowe certyfikaty takie jak VdS czy UL/FM. Przykładowo:
-
VdS – jest instytucją certyfikacyjną powiązaną z niemieckimi ubezpieczycielami. Posiadanie certyfikatu VdS przez czujki pożarowe często bywa warunkiem otrzymania pełnego ubezpieczenia w niektórych branżach w Europie. Jeśli system Signaline jest certyfikowany przez VdS (a jest – np. Signaline HD+ ma aprobatę VdS), to stanowi to dodatkowy atut z punktu widzenia ubezpieczyciela.
-
FM Global – ten światowy ubezpieczyciel wymaga, by kluczowe elementy ochrony przeciwpożarowej instalowane w obiektach przez niego ubezpieczanych były FM Approved. Kable Signaline FT posiadają certyfikat FM, co oznacza, że spełniają wytyczne FM (np. dotyczące odporności na warunki środowiskowe, testy starzeniowe itp.). Dzięki temu właściciel obiektu może łatwiej uzyskać akceptację systemu od firmy ubezpieczeniowej lub nawet obniżkę składki za spełnienie wyższych standardów bezpieczeństwa.
-
UL/ULC – w kontekście globalnym, certyfikat UL (lub ULC w Kanadzie) jest symbolem, że urządzenie przeszło bardzo rygorystyczne testy bezpieczeństwa. Nawet jeśli prawo krajowe tego nie wymaga, ubezpieczyciel może cenić fakt, że system ma certyfikat UL, traktując to jako dodatkowe zabezpieczenie jakości.
Wnioski: W Polsce najważniejsze jest, by system miał certyfikat zgodności z normami EN54 i wymagane dopuszczenia (co Signaline zapewnia). Dodatkowe certyfikaty jak VdS, UL czy FM nie są formalnie wymagane przez polskie prawo, ale zdecydowanie podnoszą wiarygodność systemu. Inwestorzy i audytorzy ubezpieczeniowi chętnie widzą je w dokumentacji, bo świadczą o globalnym uznaniu danego rozwiązania. Przy rozmowach z ubezpieczycielem warto wspomnieć, że system posiada takie aprobaty – może to przełożyć się na większe zaufanie i lepsze warunki ubezpieczenia chronionego obiektu.
Jak włączyć liniowe czujki ciepła Signaline do istniejącego systemu sygnalizacji pożaru (SSP)?
Integracja czujek liniowych Signaline z centralą SSP jest na ogół prosta i porównywalna z podłączeniem standardowych czujek, z kilkoma uwagami zależnymi od typu systemu:
-
System konwencjonalny (dozorowy): Kable liniowe (zwłaszcza typu stałotemperaturowego, np. Signaline FT) można podłączyć bezpośrednio do konwencjonalnej centrali pożarowej jako jedną linię dozorową. Przewód detekcyjny traktujemy jak ciąg czujek połączonych szeregowo. Na końcu pętli montuje się element końcowy (rezystor lub moduł końca linii – tzw. EOL). Signaline oferuje specjalną puszkę połączeniową UCB (Universal Connection Box), która ułatwia wpięcie kabla do typowej centrali – zawiera ona miejsce na rezystor końcowy i umożliwia podłączenie ekranów, dodatkowych odcinków itp. W centrali taka linia jest nadzorowana jak zwykły obwód: zwarcie (spowodowane zadziałaniem kabla) wywoła alarm pożarowy, a przerwa (np. uszkodzenie kabla) spowoduje sygnalizację uszkodzenia linii. Nie jest potrzebna dedykowana centrala tylko do kabli – można je dołączyć do istniejącej, o ile ma wolne strefy dozorowe.
-
System adresowalny (inteligentny SSP): W przypadku central adresowalnych pojedynczy kabel liniowy nie ma własnego adresu ani elektroniki, więc nie podłącza się go bezpośrednio do pętli adresowalnej. Zamiast tego stosuje się interfejsy wejściowe lub moduły monitorujące linii dozorowych. Taki moduł adresowalny (np. wejściowy AI czy moduł typu zone monitor) jest ustawiony w centrali jako urządzenie nadzorujące zewnętrzny obwód konwencjonalny. Do niego podłącza się kabel liniowej czujki wraz z rezystorem końcowym – analogicznie jak przy konwencjonalnej centrali. W ten sposób centrala adresowalna widzi ten obwód jako jedną strefę alarmową (sygnalizuje alarm lub uszkodzenie z modułu). Niektóre adresowalne systemy oferują dedykowane moduły do czujek liniowych, ale generalnie wystarcza zwykły moduł dozorowy. Podsumowanie: w systemie adresowalnym kabel Signaline wpinamy poprzez moduł pośredniczący, który nada mu adres w systemie.
-
System z lokalizacją alarmu: Jeśli zależy nam na dokładniejszej lokalizacji miejsca zadziałania w długim kablu, można zastosować dedykowane urządzenie takie jak Signaline LocatorPlus. Jest to moduł lokalizacyjny– odcinek kabla dzieli na strefy i mierzy miejsce zwarcia z dokładnością do kilku procent długości. LocatorPlus posiada własne wyjścia alarmowe (np. przekaźniki) dla stref, które podłącza się do centrali jako osobne sygnały. W wersji LocatorPlus-EN (zgodnej z EN54-28) moduł może obsłużyć dwie strefy do 1000 m każda i przekazywać informacje do centrali (oraz systemów nadrzędnych BMS/SCADA przez łącze RS-485 Modbus). Taki moduł jest wymagany, gdy chcemy by instalacja spełniała normy EN54 przy użyciu kabli FT-EN – zapewnia on stały nadzór uszkodzeń, test integralności linii i dokładną lokalizację alarmu.
-
Urządzenia sterujące i zasilacze: Czujki liniowe nie pobierają prądu w stanie dozorowania (przewód jest pasywny), więc nie obciążają linii jak czujki adresowalne. Jednak jeśli stosujemy system analogowy (np. HD+), potrzebny jest kontroler z własnym zasilaniem. Kontroler Signaline HD+ zasila kabel analogowy i posiada wyjścia alarmowe/uszkodzeniowe (przekaźniki), które należy wpiąć do centrali SSP jak zwykłe wejścia alarmu i awarii. Taki kontroler montuje się zazwyczaj w pobliżu chronionej strefy lub w szafie centrali i traktuje jak dodatkowe urządzenie monitorowane przez centralę.
Współpraca z innymi systemami PPOŻ: Po integracji z centralą pożarową, czujki liniowe działają tak samo jak inne czujki – mogą wywoływać wszystkie zaprogramowane akcje. Alarm z kabla liniowego może np. uruchomić sterowania przeciwpożarowe: zamknąć klapy pożarowe, włączyć wentylatory oddymiające, zatrzymać linie technologiczne, powiadomić system DSO (dźwiękowego ostrzegania) czy BMS. W przypadku dużych obiektów można zastosować wiele odcinków kabli jako oddzielne strefy (np. dla każdego piętra, sekcji magazynu czy ciągu technologicznego osobny przewód), co umożliwia precyzyjne zaadresowanie alarmu i odpowiednie zadziałanie scenariusza pożarowego. Czujki liniowe bez problemu integrują się także z systemami gaszenia – mogą stanowić element detekcji wyzwalający instalację tryskaczową, system gaszenia gazowego lub pianowego, jeśli tak zostaną skonfigurowane w centrali SSP.
Ważna uwaga: Przy podłączaniu czujek liniowych należy upewnić się, że rezystancja końcowa linii jest prawidłowo zainstalowana (zgodna z wymogami centrali lub modułu) i że ekran kabla (jeśli występuje) jest poprawnie uziemiony w punkcie zalecanym przez producenta – to zapewni odporność na zakłócenia. Po instalacji każdą linię należy sprawdzić miernikiem (ciągłość, brak zwarć doziemnych) zanim podłączymy ją do centrali, aby uniknąć fałszywych alarmów lub uszkodzeń wejść.
Jakie są wymagania montażowe kabli detekcji ciepła?
Montaż liniowych czujek ciepła powinien być wykonany zgodnie z zaleceniami producenta oraz norm projektowych, aby system działał efektywnie i niezawodnie. Oto najważniejsze wymagania i dobre praktyki montażowe:
-
Lokalizacja przy stropie: Kabel detekcyjny powinien być prowadzony tuż pod sufitem lub dachem, gdzie najszybciej zbiera się gorące powietrze i dym w razie pożaru. Zaleca się odległość ok. 25–150 mm poniżej stropu. W praktyce oznacza to montaż na klipsach dystansowych – np. metalowych uchwytach zapewniających ok. 20–30 mm przerwy między kablem a powierzchnią sufitu. Taki dystans gwarantuje swobodny przepływ gorącego powietrza dookoła kabla i szybsze wykrycie wzrostu temperatury. Nie należy mocować kabla na sztywno bezpośrednio do sufitu (brak przepływu powietrza opóźniłby detekcję).
-
Odstępy między kablami: Jeśli jeden przewód nie zabezpiecza całej szerokości pomieszczenia, układa się kilka równoległych odcinków. Rozstaw między równoległymi kablami powinien wynikać z analizy inżynierskiej (projekt SSP), ale typowo przy płaskim suficie nie przekracza on ~10 metrów. Przykładowo, dla kabli stałotemperaturowych przyjmuje się, że maksymalna odległość między dwoma sąsiednimi przebiegami wynosi ok. 10–11 m – to zapewnia pokrycie przestrzeni między nimi (każdy kabel „widzi” wzrost temperatury w promieniu kilku metrów). Przy węższych korytarzach czy pasmach chronionych, kabel prowadzi się nad strefą ryzyka (np. nad rzędem maszyn lub nad ciągiem technologicznych urządzeń). Ważne jest także uwzględnienie odległości od ścian – zwykle pierwszy kabel prowadzi się nie dalej niż ~5 m od ściany, żeby „kąty” pomieszczenia również były chronione.
-
Długość strefy i podział: Normy (np. PN-EN 54-14 czy BS5839) ograniczają powierzchnię chronioną przez jedną strefę czujek. Typowo nie powinno się przekraczać 2000 m² powierzchni na jedną strefę detekcji (to mniej więcej kwadrat 45×45 m, analogicznie jak dla zwykłych czujek). Jeśli obszar jest większy, dzielimy go na strefy z osobnymi kablami. W przypadku systemów Signaline, jeden kontroler czy moduł może obsłużyć określoną długość kabla – np. dla wersji EN54-28 maksymalna długość pojedynczego obwodu to 1000 m, co też ogranicza obszar fizycznie. Przy projektowaniu długich linii (np. w tunelach, halach) należy uwzględnić zarówno maksymalną długość kabla na strefę, jak i wymaganą powierzchnię ochrony.
-
Mocowanie i uchwyty: Kabel musi być solidnie zamocowany, aby nie przemieszczał się i nie obwisał z czasem. Stosuje się dedykowane uchwyty montażowe odporne na warunki środowiskowe (najlepiej metalowe, zwłaszcza jeśli wymagana jest zgodność z EN54 – plastikowe opaski mogą nie utrzymać kabla podczas pożaru). Uchwyty rozmieszcza się w regularnych odstępach – np. co 1 m do 1,5 m – w zależności od masy i sztywności kabla, tak by zapobiec zwisaniu. Należy również mocować kabel dodatkowo przy zmianach kierunku, przed i za puszkami połączeniowymi itp. W ofercie Signaline dostępne są różne typy klipsów (w tym klipsy zwykłe, dystansowe 20 mm, specjalne do montażu na konstrukcjach, a nawet systemy z liną nośną (katenerą) do podwieszania kabla, gdy nie ma punktów mocowania na stałym suficie).
-
Promień gięcia: Liniowe kable czujek mają ograniczenie minimalnego promienia zgięcia, zazwyczaj rzędu 50–75 mm (w zależności od modelu). Nie wolno zaginać przewodu pod ostrym kątem ani zginać go wielokrotnie w tym samym miejscu – grozi to uszkodzeniem struktury izolacji termoczułej lub żył. Przy montażu należy stosować łagodne łuki, szczególnie przy prowadzeniu kabla w dół do puszek przyłączeniowych czy przy omijaniu przeszkód. Producent w dokumentacji (karcie katalogowej) podaje minimalny promień gięcia – np. dla Signaline FT-105 jest to 75 mm. Trzeba tego przestrzegać, aby zachować ciągłość i funkcjonalność kabla.
-
Unikanie źródeł ciepła: Podczas prowadzenia kabla należy zwracać uwagę, by nie przebiegał on w bezpośredniej bliskości urządzeń, które stale emitują ciepło (np. oprawy oświetleniowe, nagrzewnice, rurociągi pary). Może to podnieść temperaturę otoczenia przewodu i spowodować fałszywe alarmy lub skrócić żywotność kabla. Zachowujemy odstępy lub stosujemy izolację/ekrany jeśli to konieczne. Zasada 20°C marginesu (opisana poniżej) pomoże dobrać odpowiedni dystans lub inny kabel.
-
Ochrona przed uszkodzeniami: Jeśli kabel jest prowadzony w miejscach narażonych na uszkodzenia mechaniczne (np. wzdłuż ruchomych maszyn, suwnic, przy posadzce, na zewnątrz budynku), warto zastosować dodatkowe zabezpieczenia: prowadzić go w rurkach osłonowych, korytkach kablowych lub użyć wersji kabla z oplotem stalowym (jeśli dostępna). Oplot ze stali nierdzewnej na kablu Signaline znacząco podnosi jego wytrzymałość na przetarcia, uderzenia czy nawet żerowanie gryzoni, nie wpływając jednocześnie na czułość temperaturową.
-
Warunki środowiskowe: W trudnych warunkach (na zewnątrz budynku, w pomieszczeniach o agresywnej atmosferze) istotny jest dobór odpowiedniej powłoki kabla. Signaline oferuje wersje kabli z powłoką odporną na promieniowanie UV i chemikalia (powłoka nylonowa, np. FT-R). Kabel z nylonową osłoną zaleca się stosować na zewnątrz, na obiektach przemysłowych o oparach chemicznych, w halach basenowych itp., gdzie zwykła powłoka LSZH mogłaby ulec szybszemu starzeniu. Powłoka LSZH (Low Smoke Zero Halogen) standardowo jest dość odporna, ale nylon wydłuża żywotność w słońcu i chemii. Reasumując – wybieramy powłokę przewodu odpowiednio do środowiska instalacji.
Spełnienie powyższych wymagań montażowych zapewni, że czujka liniowa zadziała szybko i pewnie w razie pożaru, a jednocześnie zminimalizuje ryzyko uszkodzeń i fałszywych alarmów w trakcie eksploatacji.
Jakie są najczęstsze błędy popełniane przy instalacji czujek liniowych?
Mimo relatywnie prostego działania, czujki liniowe ciepła mogą zostać nieskutecznie zamontowane, jeśli popełni się typowe błędy instalacyjne. Oto najczęściej spotykane uchybienia oraz ich konsekwencje:
-
Zbyt mały odstęp od stropu: Montaż kabla bezpośrednio przy suficie (bez dystansu) lub wręcz w korytkach tuż przy stropie może sprawić, że gorące gazy nie dotrą szybko do czujki. W efekcie detekcja będzie opóźniona. Pamiętaj o zachowaniu ~5–15 cm przerwy od sufitu za pomocą odpowiednich uchwytów dystansowych.
-
Zwisający lub luźny kabel: Jeśli przewód nie jest dobrze przymocowany i wisi łukami, tworzą się miejsca oddalone od sufitu znacznie bardziej niż zalecane 15 cm. W takich „zwisach” czujka może w ogóle nie wykryć pożaru (ciepłe powietrze gromadzi się pod stropem, a kabel zwisający np. 1 m niżej może pozostać w chłodniejszej warstwie powietrza). Każdy odcinek powinien być napięty i podparty klipsami w zalecanych odstępach – bez dużych zwisów.
-
Złamanie lub zagięcie kabla przy instalacji: W trakcie montażu łatwo uszkodzić strukturę czujki liniowej przez zagięcie przewodu pod ostrym kątem (np. o krawędź szafy rozdzielczej) lub przypadkowe nadepnięcie/zmiażdżenie. Taki uszkodzony mechanicznie kabel może dawać ciągłe alarmy/uszkodzenia lub wręcz nie zadziałać prawidłowo przy pożarze. Należy unikać przesadnego wyginania – minimalny promień gięcia to ok. 7–8 cm.
-
Mieszanie różnych typów kabli w jednej linii: Częstym błędem jest łączenie odcinków kabli o różnych temperaturach alarmowych w ramach jednej strefy (np. kawałek kabel 68°C dołączony do kabla 88°C). To niedopuszczalne – taki obwód nie będzie miał jednolitej charakterystyki, co grozi fałszywymi alarmami lub przeoczeniem zagrożenia (bo fragment o wyższej temp. zadziałania opóźni zadziałanie całości). Zasada: jeden obwód = jeden typ i próg temperatury kabla.
-
Brak odpowiedniego zakończenia linii (rezystora EOL): W systemach konwencjonalnych często zapomina się o poprawnym podłączeniu rezystora na końcu przewodu lub źle łączy ekranowanie. Brak rezystora końcowego skutkuje sygnalizacją usterki w centrali, a niepoprawne ekranowanie może powodować zakłócenia (losowe alarmy). Zawsze stosuj dedykowany moduł końca linii (np. Signaline FT-EOL w systemach EN) lub rezystor o wartości wymaganej przez centralę.
-
Niewłaściwy dobór temperatury alarmowej kabla do warunków: Montaż kabla o zbyt niskiej temperaturze alarmowej w miejscu, gdzie normalnie panuje wysoka temperatura (np. strych nagrzewający się latem do 50°C, a kabel 68°C) spowoduje niepożądane alarmy latem. Odwrotnie – zastosowanie kabla o zbyt wysokim progu (np. 105°C) w biurze sprawi, że pożar może zostać wykryty bardzo późno. O doborze właściwej temperatury piszemy w kolejnym punkcie, ale zaniedbanie tej kwestii jest częstym błędem instalatorów.
-
Pominięcie testów i pomiarów po instalacji: Każda linia czujek liniowych powinna być przetestowana zaraz po zainstalowaniu. Błąd to założenie, że skoro kabel jest nowy, to na pewno jest ok. Należy sprawdzić miernikiem ciągłość obu żył, rezystancję izolacji do ekranu/ziemi, a także wykonać test alarmowy (np. podgrzewając kontrolnie fragment kabla opalarką lub za pomocą specjalnej opornicy testowej). Pozwoli to wykryć ewentualne uszkodzenia powstałe przy montażu lub błędne okablowanie, zanim system zostanie oddany do eksploatacji.
-
Brak kompensacji dla dachów skośnych: Przy instalacjach pod dachami skośnymi (np. hale z dwuspadowym dachem) zdarza się poprowadzić kabel liniowy równolegle do okapu, nie uwzględniając, że gorące powietrze będzie się zbierać pod kalenicą. Prawidłowo powinno się ułożyć kabel także wzdłuż kalenicy albo zwiększyć gęstość ułożenia (istnieje zasada dodawania ok. 1% nachylenia dystansu między kablami na każdy stopień kąta dachu). Błąd w tym zakresie spowoduje, że najwyższe miejsce pod dachem pozostanie słabiej chronione. Dlatego zawsze analizujemy geometrię stropu/dachu i dostosowujemy trasę kabli do kształtu obiektu.
-
Niedostosowanie do środowiska: Przykładowo, użycie zwykłego kabla bez dodatkowej osłony na zewnątrz budynku skutkuje szybszym starzeniem izolacji (UV, temperatura, wilgoć). Podobnie, ułożenie kabla bez osłony w warsztacie chemicznym, gdzie unoszą się agresywne opary, może doprowadzić do degradacji jego powłoki. W efekcie kabel może zacząć generować uszkodzenia lub utracić czułość. Zawsze dobieraj wersję kabla do środowiska (nylon, stalowy oplot, itp.) – to nie kaprys, a konieczność w trudnych warunkach.
Świadomość tych typowych błędów pozwala ich uniknąć. Dobrze zaprojektowana i zainstalowana czujka liniowa ciepła powinna działać przez długie lata bez awarii i bez fałszywych alarmów – wymaga to jednak staranności i przestrzegania wytycznych producenta przy montażu.
Czy można łączyć, przedłużać lub naprawiać kable liniowe detekcyjne?
Tak, kable liniowych czujek ciepła można łączyć i przedłużać, ale trzeba to robić zgodnie z zaleceniami, używając odpowiednich akcesoriów:
-
Łączenie odcinków kabla: Jeśli potrzebujemy dłuższej linii niż długość pojedynczego odcinka kablowego, możemy połączyć dwa kawałki. Producent zaleca użycie specjalnej puszki łączeniowej (np. Signaline UCB). W puszce takiej zaciska się obie końcówki kabli na listwie zaciskowej lub kostce, zachowując ciągłość obu żył, ekranów oraz izolację połączeń. Puszka zapewnia ochronę przed czynnikami zewnętrznymi i naprężeniem mechanicznym na złączu. Nigdy nie należy skręcać ani lutować przewodów „na skrętkę” bez osłony – takie prowizoryczne połączenie jest podatne na korozję i zerwanie, a także nie zapewni wymaganej odporności środowiskowej. Użycie dedykowanej puszki łączeniowej gwarantuje, że połączenie będzie trwałe i szczelne.
-
Ograniczenia długości: Należy pamiętać, że nawet łącząc kable nie możemy przekroczyć maksymalnej dopuszczalnej długości linii na jedną strefę (omówionej wcześniej). Jeśli np. Signaline FT-EN ma limit 1000 m na obwód, to suma połączonych odcinków nie może przekroczyć 1000 m, bo inaczej system nie spełni norm i może nie działać poprawnie (zbyt duża rezystancja, opóźnienie wykrycia itp.). W razie potrzeby pokrycia większej odległości – dzielimy ją na dwie strefy z osobnym podłączeniem do centrali lub zastosowaniem kolejnego modułu.
-
Naprawa uszkodzonego kabla: Jeśli w trakcie eksploatacji dojdzie do uszkodzenia mechanicznego kabla (np. przecięcie, przepalenie fragmentu), nie ma potrzeby wymiany całej linii. Uszkodzony odcinek należy wyciąć, a następnie połączyć ze sobą pozostałe zdrowe końce przy pomocy dwóch puszek łączeniowych i odpowiedniego kawałka nowego kabla (tej samej specyfikacji). Mówiąc prościej: w miejscu wycięcia wstawiamy nowy fragment kabla o długości równej wyciętemu (lub nieco większy, tak by wygodnie zamocować puszki). Łączymy nowy fragment z istniejącymi końcami za pomocą puszek UCB na obu końcach wstawki. Po takiej naprawie linia odzyska ciągłość i pełną funkcjonalność. Ważne jest tylko, by nowy kawałek był identycznego typu i temperatury zadziałania jak oryginał – nie wolno „łatać” np. kablem o innym progu lub innej konstrukcji.
-
Łączenie różnych typów kabli: Jak wspomniano wyżej, nie należy w ramach jednego obwodu mieszać kabli o różnych temperaturach alarmu ani różnych technologii (np. nie łączy się kabla analogowego z cyfrowym – to zupełnie inne systemy). Każda strefa powinna być jednorodna. Jeśli obiekt wymaga różnych progów w różnych miejscach, należy po prostu zastosować osobne linie czujek dla tych miejsc, zamiast próbować łączyć różne czujki w szereg.
-
Przedłużenie przewodem nieczujkowym: Czasem pojawia się pytanie, czy czujkę liniową można „przedłużyć” zwykłym przewodem, np. w celu odsunięcia części detekcyjnej od centrali. Tak, większość producentów dopuszcza użycie tzw. kabla przedłużającego (leader cable) między centralą a początkiem kabla sensorowego, jeśli centrala jest daleko. Taki odcinek nie pełni funkcji detekcyjnej, służy tylko transmisji sygnału. Należy użyć przewodu o zalecanym przekroju – np. Signaline podaje, że dla przedłużenia 1000 m potrzeba żyły ~0,8 mm². Trzeba też pamiętać o wpięciu na jego końcu odpowiedniego modułu EOL lub kontrolera. W praktyce, jeśli centrala jest daleko, zwykle wygodniej jest zainstalować małą skrzynkę pośrednią (z modułem monitorującym) bliżej chronionej strefy, by unikać bardzo długich odcinków nieczułych. Jeśli jednak sytuacja wymaga przedłużenia – jest to możliwe, byle nie przekroczyć dopuszczalnej rezystancji linii i zastosować właściwe przewody.
Podsumowując: łączenie i naprawa kabli liniowych jest przewidziana przez system – należy stosować oryginalne akcesoria (puszki, złącza) i zachować jednolitość rodzaju kabla. Po wykonaniu połączeń zawsze testujemy ciągłość i działanie czujki, aby upewnić się, że wszystko zostało poprawnie przywrócone.
Czy odcinek kabla, który zadziałał w pożarze, można ponownie wykorzystać?
To zależy od rodzaju czujki:
-
W przypadku kabli stałotemperaturowych (cyfrowych, nieresetowalnych) – nie, nie można ponownie użyćzadziałanego fragmentu. Gdy taki kabel osiągnie temperaturę alarmową, zachodzi w nim nieodwracalna zmiana (stopienie izolacji i zwarcie żył). Taki odcinek traci swoje właściwości detekcyjne – nawet jeśli ostygnie, to izolacja już została uszkodzona i kabel pozostaje zwarty (albo przepalony, jeśli prąd go przepalił). Dlatego po pożarze lub przegrzaniu należy zidentyfikować, który segment kabla zadziałał, i wymienić go na nowy. Na szczęście nie ma potrzeby wymiany całości – wystarczy wymienić tylko ten fragment pomiędzy najbliższymi punktami przyłączeniowymi (puszkami). Dzięki modułowi lokalizacji (jeśli jest zastosowany) można dość dokładnie ustalić miejsce zadziałania, co ułatwia zlokalizowanie uszkodzonego kawałka.
-
W przypadku kabli analogowych (resetowalnych) – tak, można nadal używać kabla po alarmie, pod warunkiem że nie został fizycznie uszkodzony przez ogień. Analogowe czujki liniowe reagują na wzrost temperatury, ale nie ulegają przy tym uszkodzeniu same z siebie. Jeśli pożar został ugaszony na wczesnym etapie lub alarm był testowy i kabel nie nagrzał się powyżej swoich limitów konstrukcyjnych, to po ostygnięciu system można zresetować, a kabel będzie działał dalej. Na przykład Signaline HD+ wymaga, by po wystąpieniu alarmu odczekać, aż kabel się schłodzi, zanim zresetujemy kontroler – ale nie trzeba wymieniać kabla, o ile temperatura nie przekroczyła ok. 120°C (powyżej tej wartości może dojść do degradacji materiałów). Oczywiście, jeśli realny pożar dosłownie stopił fragment kabla lub go przepalił, to ten spalony odcinek trzeba wymienić. Jednak w sytuacji, gdy kabel tylko wykrył nadmierne ciepło, lecz fizycznie przetrwał, możemy go zostawić i przywrócić system do gotowości po inspekcji.
Uwaga praktyczna: Po każdym alarmie (zwłaszcza faktycznym pożarze) warto dokładnie obejrzeć i sprawdzić całą linię czujki liniowej. Nawet jeśli to kabel resetowalny, trzeba upewnić się, że izolacja nie została nadpalona lub że gdzieś indziej nie ma uszkodzeń mechanicznych wynikłych np. z akcji gaśniczej. Jeśli wszystko jest w porządku, czujka analogowa będzie działać nadal. Dla czujki cyfrowej – wymieniony fragment nowego kabla przywróci ciągłość linii i system znów będzie funkcjonował normalnie.
Jaką długość kabla można zastosować na jedną strefę detekcji?
Maksymalna długość pojedynczej linii czujki liniowej zależy od rodzaju systemu i obowiązujących norm/certyfikacji:
-
Dla kabli stałotemperaturowych Signaline FT (wersje UL/FM) – na jednej strefie (jednym obwodzie dozorowym) można mieć do 1500 metrów kabla. To jedna z zalet kabli cyfrowych: potrafią zabezpieczyć bardzo rozległy obszar jedną ciągłą linią. Takie długości są dopuszczalne w systemach certyfikowanych wg UL czy FM, jednak należy pamiętać o ograniczeniach powierzchni – 1500 m kabla pozwala pokryć np. kilkanaście tysięcy m², co przekracza typową dopuszczalną powierzchnię strefy w budynku (dlatego praktycznie dzieli się tak długie linie na mniejsze strefy alarmowe).
-
Dla kabli Signaline FT-EN (wersja zgodna z EN54-28) – 1000 metrów na strefę to maksymalna długość przewidziana w certyfikowanym systemie. Wynika to z ograniczeń normy EN54-28:2016, która wymaga stałego nadzoru uszkodzeń i odpowiedniej czułości na całej długości – powyżej 1000 m trudniej zagwarantować spełnienie wymogów (sygnał mógłby się osłabić, a czas reakcji wydłużyć). Dlatego system LocatorPlus-ENobsługuje dwie linie po maks. 1000 m każda. Jeśli potrzebujemy więcej, musimy użyć kolejnego modułu i mieć to jako osobną strefę.
-
Dla kabli analogowych Signaline HD+ (EN54-22) – 500 metrów na strefę to typowe ograniczenie stawiane przez normę EN54-22 i certyfikat. Ponadto system HD+ ma wymaganie minimalnej długości ok. 50 m, aby pomiary były stabilne (zbyt krótki kabel analogowy mógłby dawać niepewne odczyty). Zatem jedna linia HD+ zawiera od 50 do 500 m kabli sensorowego. W przypadku potrzeby większego zasięgu – stosuje się kilka kontrolerów (każdy z własną linią) lub przechodzi na rozwiązania światłowodowe, które obsługują dłuższe odcinki.
-
Inne ograniczenia: Normy projektowe i dobre praktyki mówią też o ograniczeniu powierzchni chronionejprzez jedną linię (jak wspomniane ~2000 m²). Nawet jeśli kabel mógłby być dłuższy, duże obszary lepiej dzielić na logiczne strefy dla czytelności alarmów i łatwiejszej lokalizacji pożaru. W niektórych krajach ogranicza się także liczbę czujek (w sensie długości LHD) na jednym module wejściowym, by awaria pojedynczego modułu nie pozbawiła ochrony zbyt wielkiej części obiektu.
Minimalna długość typowo nie jest problemem dla kabli stałotemperaturowych – można użyć nawet kilku metrów kabla, byle zamknąć obwód rezystorem. Jednak w praktyce nie stosuje się ekstremalnie krótkich odcinków liniowych (jeśli potrzebny jest monitoring punktowy, lepiej dać czujkę punktową). Dla kabli analogowych minimalna długość bywa określona (np. 5 m dla starszych systemów Signaline HD, 50 m dla HD+ ze względu na algorytmy pomiarowe).
Podsumowanie:
-
Signaline FT: do 3000 m na strefę (UL/FM), ale 1000 m jeśli używamy wersji EN.
-
Signaline HD+: do 300 m na kontroler w starszej wersji, 500 m w wersji EN54-22 (HD+), min. kilkadziesiąt metrów.
-
Pamiętamy też o ograniczeniu powierzchni – lepiej kilka krótszych stref niż jedna gigantyczna, by móc szybciej zlokalizować pożar i zgodnie z przepisami oddymiać/ewakuować tylko zagrożoną część.
Zanim zaprojektujemy bardzo długą linię czujki, sprawdźmy dokumentację producenta i normy – podają one dokładne liczby dopuszczalne dla danego modelu i certyfikatu.
Jak dobrać właściwą temperaturę alarmową kabla czujki?
Dobór temperatury zadziałania (alarmowej) kabla liniowej czujki ciepła jest kluczowy dla skuteczności systemu i uniknięcia fałszywych alarmów. Należy kierować się następującymi zasadami:
-
Margines temperatury: Ogólna rekomendacja brzmi, by wybrać kabel o progu alarmu co najmniej o 20°C wyższym niż maksymalna spodziewana temperatura otoczenia w chronionym miejscu. Dzięki temu czujka nie będzie wyzwalać alarmu przy normalnych wahaniach temperatury. Przykładowo, jeśli pod dachem hali latem temperatura może dochodzić do 40°C, to minimalny próg czujki powinien wynosić ok. 60°C. Dla bezpieczeństwa zastosujemy np. kabel 68°C (który zadziała dopiero po przekroczeniu tej wartości). Gdybyśmy użyli kabla 57°C w takim miejscu, istniałoby ryzyko alarmów w upalne dni.
-
Dostępne progi czujek Signaline: Serie kabli Signaline FT oferują różne temperatury alarmu – typowe wartości to 68°C (klasa A2), 78°C, 88°C (klasa B), 105°C (klasa C), 185°C, a nawet 230°C do zastosowań specjalnych. Analogowe systemy HD+ są programowalne – można samemu ustawić próg w pewnym zakresie, ale zazwyczaj to także wartości rzędu 60–100°C dla alarmu. Wybór zależy od środowiska:
-
68°C–78°C – czujki niskotemperaturowe, czułe. Dobre do pomieszczeń, gdzie normalnie panuje umiarkowana temperatura (magazyny, biura, garaże). Zapewniają dość szybką reakcję na pożar, bo zadziałają już przy ~70°C. Nie nadają się natomiast tam, gdzie często bywa gorąco.
-
88°C–105°C – czujki średniotemperaturowe. Stosowane w miejscach, gdzie bywa ciepło, ale nie ekstremalnie gorąco. Przykład: pod dachem hali produkcyjnej, gdzie latem jest 40–50°C; w pobliżu urządzeń grzewczych, gdzie otoczenie może mieć stale 30–40°C; w kuchniach przemysłowych, kotłowniach itp. Kabel 105°C zadziała dopiero gdy temperatura przekroczy 100°C – to bezpieczne przy pewnych procesach technologicznych, a jednocześnie wychwyci poważny pożar.
-
Powyżej 150°C (np. 185°C, 230°C) – czujki wysokotemperaturowe do specjalnych zastosowań. Montuje się je tam, gdzie nawet w normalnej sytuacji bywa bardzo gorąco. Np. w hutach, suszarniach, silosach suszarniczych, tunelach pieców przemysłowych – gdzie temperatura otoczenia może okresowo przekraczać 100°C. Taki kabel (185°C) zagwarantuje brak fałszywych alarmów do tej granicy, a zadziała dopiero przy naprawdę ekstremalnym przegrzaniu. Wadą jest późniejsza reakcja (pożar musi się mocno rozwinąć, by tyle osiągnąć).
-
-
Klasy środowiskowe i przepisy: W obiektach, gdzie przebywają ludzie (np. biura, centra handlowe – tzw. kategoria ZL), zaleca się stosować detektory jak najczulsze, by szybko wykryć pożar ze względów ewakuacji. Dlatego w takich miejscach liniowe czujki ciepła powinny mieć niski próg (68°C, max 78°C). Z kolei w strefach technologicznych, gdzie nie ma stałej obecności ludzi, a występują procesy grzewcze, można dać wyższe progi. Zawsze jednak trzeba zapewnić zgodność z wymogami ubezpieczyciela lub rzeczoznawcy – np. w niektórych normach jest powiedziane, że jeśli system sygnalizacji pożaru zastępuje tryskacze w magazynie, czujki nie mogą reagować zbyt późno. Dobór temperatury powinien więc iść w parze z analizą ryzyka.
-
Dokumentacja producenta: Sprawdź w karcie katalogowej danego kabla maksymalną dopuszczalną temperaturę otoczenia podczas normalnej pracy. Przykładowo kabel alarmujący przy 68°C może mieć podane, że maksymalnie 45°C może panować ciągle w otoczeniu (powyżej tego mogą wystąpić fałszywki). Z kolei kabel 88°C może mieć dopuszczalne otoczenie np. do 60°C. Te informacje pozwolą dopasować wybór kabla do realnych warunków panujących w obiekcie.
-
20°C histerezy bezpieczeństwa: Jak wspomniano, przyjmuje się co najmniej 20°C różnicy. Jeśli warunki są bardzo zmienne lub ryzyko fałszywych alarmów jest krytyczne (np. fabryka, gdzie chwilowy przestój jest bardzo kosztowny), można zachować jeszcze większy zapas – np. 30°C różnicy. Natomiast zbyt duży zapas (np. próg 105°C w miejscu gdzie normalnie jest 30°C) oznacza wolniejszą detekcję, więc też nie należy przesadzać. Chodzi o znalezienie balansu między bezpieczeństwem a czułością.
Przykład praktyczny doboru: Dla parkingu podziemnego, gdzie temperatura zazwyczaj nie przekracza 25°C, najlepszy będzie kabel ~68°C (szybko zadziała przy pożarze samochodu, a nie uruchomi się sam od spalin czy ciepła). Dla dachu z panelami fotowoltaicznymi – latem pod panelami może być ~50°C, do tego słońce dogrzewa dach, więc lepszy będzie kabel 78°C lub 88°C, żeby nie alarmował w upałach, ale wykrył pożar kabla elektrycznego czy panelu (który zazwyczaj generuje temperatury znacznie wyższe przy zapłonie). Dla przenośnika taśmowego w hucie, gdzie normalnie może być 60°C od promieniowania pieca – kabel 105°C będzie właściwy, by nie zgłaszać alarmu podczas normalnej pracy, a jednocześnie reagować, gdy taśma się zatrze i zapali (temperatury wtedy szybko przekroczą 150°C).
Jak konserwować i testować system liniowej detekcji ciepła?
Podobnie jak wszystkie elementy systemu przeciwpożarowego, czujki liniowe ciepła wymagają regularnych przeglądów i testów, aby mieć pewność ich niezawodności. Oto zalecenia dotyczące konserwacji:
-
Przeglądy okresowe: Zgodnie z polskimi przepisami, urządzenia przeciwpożarowe powinny być sprawdzane co najmniej raz w roku. W praktyce zaleca się, aby system liniowych czujek ciepła kontrolować przynajmniej dwa razy do roku – zwłaszcza w trudnych środowiskach. Każdorazowo należy obejrzeć cały przebieg kabla w poszukiwaniu uszkodzeń mechanicznych, zmian koloru izolacji (mogących świadczyć o przegrzaniu), poluzowanych uchwytów czy oznak starzenia (pęknięcia, kruchość powłoki).
-
Czyszczenie: Same kable są dość odporne na brud, kurz i wilgoć – nie mają komór optycznych jak czujki dymu, więc nie ma co się „zakurzyć” wewnątrz. Jednak warto podczas przeglądu usunąć grubsze zabrudzenia, pajęczyny, kurz z powierzchni kabla i klipsów, zwłaszcza jeśli osiadły na nim substancje mogące go degradować (np. pył węglowy, chemikalia). Wycieramy kabel miękką szmatką, ewentualnie z łagodnym detergentem (bez agresywnych rozpuszczalników, które mogłyby uszkodzić powłokę).
-
Sprawdzenie mocowań: Upewniamy się, że wszystkie uchwyty wciąż trzymają kabel pewnie i we właściwej pozycji. Jeśli któryś się poluzował lub odpadł, należy go naprawić/wymienić i prawidłowo zamocować kabel (przywracając odpowiedni odstęp od stropu). Kabel nie powinien dotykać luźno żadnych krawędzi, które mogłyby go z czasem przetrzeć.
-
Testy elektryczne: Przy każdym przeglądzie wykonuje się podstawowe pomiary multimetrem:
-
Ciągłość obu żył kabla (czy obwód jest zamknięty przez rezystor końcowy, czy nie ma przerwy).
-
Rezystancję izolacji między żyłami a ekranem/uziemieniem (powinna być bardzo wysoka – to potwierdza, że izolacja nie jest uszkodzona i nie ma miejscowych zwarć lub zawilgoceń).
-
W przypadku systemu analogowego – kontroler często pokazuje bieżącą wartość parametru (np. oporności lub jednostek pomiarowych). Należy sprawdzić, czy ten odczyt mieści się w normalnym zakresie kalibracji. Jeśli kontroler wskazuje awarię lub nietypowe wartości – może to oznaczać problem na kablu (np. ubytek izolacji przez wilgoć).
-
-
Testy alarmowe (funkcjonalne): Najważniejszym elementem konserwacji jest sprawdzenie, czy czujka rzeczywiście wykryje pożar. Można to zrobić na kilka sposobów:
-
Test termiczny fragmentu kabla: Za pomocą kontrolowanego źródła ciepła (np. specjalnej opalarki/testera do czujek ciepła lub nawet nagrzewnicy powietrza) ogrzewamy krótki odcinek kabla do temperatury powyżej progu alarmowego. Uwaga: ogrzewamy ostrożnie, stopniowo, by nie spalić izolacji. Dobrze jest wybrać miejsce testu blisko centrali lub w łatwo dostępnym miejscu i oznaczone (żeby w przyszłości nie osłabiać różnych miejsc przypadkowo). Po podgrzaniu centrala powinna zobaczyć alarm. Następnie przestajemy grzać – dla kabli analogowych czekamy, aż ostygną, i kasujemy alarm (system wróci do normalnego stanu). Dla kabli stałoprógowych niestety taki test zniszczy dany odcinek – więc test funkcjonalny „na żywo” oznacza konieczność wymiany kawałka. W praktyce często testuje się stałoprógowe tylko na końcowym fragmencie przy puszce, by łatwo go potem wymienić niewielkim kosztem.
-
Test z użyciem modułów testowych: Niektóre systemy oferują elektroniczne testery, które symulują warunki alarmowe. Np. Signaline ma test PCB dla systemu HD+ – wpinany moduł potrafi zasymulować alarm i awarię, aby sprawdzić reakcję kontrolera i centrali bez faktycznego nagrzewania kabla. To bezpieczna metoda testu funkcjonalnego szczególnie tam, gdzie trudno fizycznie podgrzać przewód (np. wysoko pod dachem).
-
Test obwodowy (dla stałotemperaturowych): Alternatywnie, dla kabli nieresetowalnych, można zasymulować alarm zwierając manualnie żyły na końcu linii (symulacja zwarcia). To sprawdzi działanie centrali i okablowania, ale oczywiście nie sprawdza samej reakcji termicznej kabla. Dlatego takie testy „na sucho” warto co jakiś czas uzupełnić testem z użyciem ciepła na kawałku próbnym kabla.
-
-
Częstotliwość testów: Zgodnie z normami (np. PN-EN 54-14) czujki pożarowe powinno się testować nie rzadziej niż raz do roku każdą. Zaleca się jednak, by przy dużych systemach dzielić testy na kwartały (każdego kwartału inną grupę czujek, by w ciągu roku każda była sprawdzona). Dla liniowych czujek ciepła można przyjąć podobną strategię – np. testować co kwartał inną strefę liniową, jeśli mamy ich wiele, lub co pół roku każdą, jeżeli jest ich tylko kilka. Jeśli system jest niewielki, to roczne testy w zupełności wystarczą. Ważne, by prowadzić dokumentację przeglądów – odnotować wyniki pomiarów i testów, co zostało sprawdzone i ewentualnie naprawione. W razie audytu lub zdarzenia będzie to dowód dbałości o system.
-
Wymiana zużytych elementów: Podczas przeglądu oceniamy stan akcesoriów – np. czy puszki przyłączeniowe są szczelne i nierdzewne, czy dławiki kablowe trzymają, czy izolacja kabla nie wykrusza się. Jeśli coś budzi wątpliwość, lepiej zawczasu wymienić ten element (np. skorodowaną puszkę, sparciały kawałek kabla przy wejściu do puszki itp.). Kable Signaline generalnie są bezobsługowe – nie ma w nich części do serwisowania, dopóki się fizycznie nie uszkodzą. Ale elementy instalacyjne wokół nich mogą wymagać wymiany po latach.
-
Aktualizacja scenariuszy: Choć to bardziej część przeglądu SSP jako całości – przy okazji testów czujek liniowych warto przejrzeć, czy ich alarmy wywołują zaprogramowane działania w centrali (sygnalizatory, sterowania). Jeśli w obiekcie zaszły zmiany (np. dołożono nowe klapy oddymiające), upewnij się, że alarm z danej strefy liniowej wysteruje wszystko co trzeba.
Regularna konserwacja sprawi, że system będzie działał pewnie wtedy, gdy naprawdę będzie potrzebny. Czujki liniowe mają tę zaletę, że nie wymagają np. czyszczenia komory optycznej (jak czujki dymu) ani wymiany komponentów – wystarczy utrzymać je w dobrym stanie mechanicznym i co jakiś czas przetestować, by spać spokojnie.
Czy liniowe czujki ciepła można stosować w strefach zagrożonych wybuchem (Ex)?
Tak, wiele kablowych czujek ciepła nadaje się do stosowania w atmosferach potencjalnie wybuchowych (strefy Ex), pod pewnymi warunkami. Liniowe detektory ciepła klasyfikują się zazwyczaj jako urządzenia proste z punktu widzenia bezpieczeństwa iskrowego. Sam kabel sensorowy nie zawiera aktywnych elementów elektronicznych ani źródeł zapłonu – to tylko przewód. W związku z tym:
-
Proste urządzenie (simple apparatus) – w terminologii stref Ex oznacza komponent, który sam z siebie nie może zainicjować zapłonu (bo nie magazynuje ani nie generuje energii). Do takich urządzeń można zaliczyć pasywny kabel czujki. Jednak aby instalacja jako całość była bezpieczna, trzeba ograniczyć energię elektryczną dochodzącą do tego przewodu.
-
Bariera iskrobezpieczna (Zener lub izolacyjna): Typowym rozwiązaniem jest zasilanie i monitorowanie takiego kabla przez odpowiednią barierę Ex i lub galwaniczną. Bariera ogranicza prąd i napięcie w obwodzie do poziomów nieniosących ryzyka zapłonu nawet przy uszkodzeniu (iskrze). Dla systemu Signaline zaleca się konkretne modele barier, np. MTL5561 dla standardowych kabli FT (proste obwody konwencjonalne) oraz MTL7761AC dla kabli FT-EN (które wymagają monitorowania awarii). Bariery te montuje się na granicy strefy bezpiecznej i zagrożonej wybuchem – sygnał z czujki przechodzi przez barierę zanim trafi do centrali, co gwarantuje, że nawet zwarcie kabli w strefie Ex nie wygeneruje iskrzenia zdolnego zapalić mieszaniny wybuchowej.
-
Dobór obudów i akcesoriów Ex: Sam kabel jest tylko częścią systemu. Jeśli w strefie Ex trzeba zastosować puszki połączeniowe lub moduły końca linii, należy użyć wersji posiadających odpowiedni stopień ochrony przeciwwybuchowej. Przykładowo, puszka powinna mieć certyfikat Ex e lub Ex d w zależności od wymagań (szczelna, wykonana z materiałów nieiskrzących). Ewentualny moduł końcowy (EOL) w strefie Ex także musi być zatwierdzony do takiej pracy lub umieszczony w obudowie Ex d. Często jednak dąży się do tego, by wszelką elektronikę (np. kontroler HD+ lub rezystor) ulokować po bezpiecznej stronie bariery, a w strefie Ex prowadzić tylko czysty przewód czujki.
-
Temperatura otoczenia a klasyfikacja: Pamiętajmy, że w strefach Ex urządzenia mają klasy temperaturowe (T1–T6) określające maksymalną temperaturę powierzchni. Kabel czujki ciepła nagrzewa się w czasie pożaru – jednak podczas normalnej pracy jego temperatura powierzchni to temperatura otoczenia. Dlatego istotne jest, by próg alarmu kabla był poniżej progu zapłonu gazu/pyłu i jednocześnie by kabel sam nie stał się źródłem ciepła. Na szczęście liniowe czujki nie pobierają prądu (chyba że zadziałają, ale wtedy i tak mamy już pożar). Więc ich normalna temperatura to po prostu otoczenie – one same nie wprowadzają energii cieplnej.
-
Certyfikaty Ex: Część producentów oferuje kable liniowe z formalną certyfikacją ATEX lub IECEx jako element pasywny. W przypadku Signaline, kable FT i HD są uznawane za urządzenia proste, więc nie mają osobnej certyfikacji ATEX, natomiast muszą być stosowane z barierami, które takową certyfikację mają. Zawsze należy sprawdzić Dokumentację Techniczno-Ruchową – powinna zawierać opis dopuszczalnego zastosowania w strefach zagrożonych, wraz z przykładowymi barierami i wartościami parametrycznymi (napięcie, indukcyjność, pojemność obwodu) ważnymi dla projektanta Ex.
W skrócie: Liniowe czujki ciepła mogą pracować w strefach zagrożonych wybuchem, ale wymagają zrealizowania pętli w wykonaniu iskrobezpiecznym (Ex i). Osiąga się to przez zastosowanie bariery i odpowiednich komponentów. Po stronie instalacji w strefie Ex nie ma żadnych elementów iskrzących – jest tylko kabel czujkowy, który sam nie generuje energii. Dzięki temu system jest bezpieczny i spełnia wymagania ATEX. Z perspektywy użytkowej, czujka w strefie Ex będzie działać tak samo jak w normalnej – różnica tkwi tylko w sposobie jej podłączenia do centrali przez barierę.
W jakich obiektach i aplikacjach najlepiej sprawdzają się czujki liniowe?
Liniowe detektory ciepła są niezwykle wszechstronne i znajdują zastosowanie w wielu sektorach. Oto przegląd typowych obszarów i przykładów, gdzie ich użycie jest szczególnie uzasadnione:
-
Magazyny wysokiego składowania i hale logistyczne: Wysokie obiekty (np. regały 10–15 m) stanowią wyzwanie dla punktowych czujek dymu – dym może rozchodzić się nierównomiernie, a duża wysokość opóźnia zadziałanie czujki. Liniowa czujka ciepła zamontowana pod dachem hali wykryje nagromadzenie gorącego powietrza przy stropie, nawet jeśli dym się rozproszy. Można też prowadzić kabel bezpośrednio w konstrukcji regałów między składowanymi towarami, aby szybciej wychwycić ogień w początkowej fazie. Dodatkowo w magazynach bywa zapylenie lub spalinowe wózki – czujki ciepła nie fałszują od kurzu czy spalin. W halach wysokich (powyżej 12 m) często zaleca się stosowanie czujek liniowych lub aspiracyjnych, a czujki ciepła liniowe są tańszą i prostszą alternatywą wobec systemów zasysających.
-
Zakłady przemysłowe i obiekty produkcyjne: W przemyśle mamy często do czynienia z wysokimi temperaturami procesów, obecnością pary, pyłów, które eliminują zastosowanie czujek dymu (bo dymi, kurzy się nawet bez pożaru). Liniowe czujki ciepła są odporne na takie warunki – reagują dopiero na znaczący wzrost temperatury. Przykłady:
-
Kuchnie przemysłowe i linie technologiczne w gastronomii: Para z gotowania może bez przerwy wyzwalać czujki optyczne dymu, ale czujka termiczna liniowa nad ciągiem kuchennym będzie ignorować parę, a zadziała jak faktycznie pojawi się otwarty ogień lub duże przegrzanie.
-
Fabryki i hale produkcyjne: Tam gdzie są piece, suszarki, gorące maszyny – czujki punktowe mogą ulec zabrudzeniu lub być „ogłupiane” stałą temperaturą. Liniowy kabel można poprowadzić wokół maszyn i ustawić próg tak, by reagował tylko na istotne odstępstwa. W razie pożaru maszyny (np. w centrum obrabiania CNC, wtryskarce, prasie) czujka liniowa opleciona wokół urządzenia wykryje wzrost temperatury szybciej niż czujka sufitowa na 10 m wysokości.
-
Składy materiałów niebezpiecznych (chemikalia, paliwa): Często wymagają one monitoringu pożarowego odpornego na potencjalne wycieki gazów czy oparów. Liniowe czujki ciepła (wraz z barierami Ex, jeśli trzeba) mogą chronić takie strefy, gdzie czujka iskrobezpieczna dymu byłaby bardzo droga albo zawodne (np. opary mogą zanieczyszczać detektory). Kable ciepła rozłożone wzdłuż rurociągów, wokół zbiorników czy w magazynach farb dadzą sygnał, gdy temperatura przekroczy bezpieczny poziom.
-
-
Przenośniki taśmowe i linie transportowe: To jedno z klasycznych zastosowań liniowych czujek ciepła. Przenośnik taśmowy (np. w kopalni odkrywkowej, elektrowni, sortowni odpadów czy cementowni) może się zapalić na skutek tarcia, zablokowania rolki lub przegrzania silnika. Ponieważ przenośniki bywają bardzo długie (setki metrów) i często biegną w trudno dostępnych miejscach, ciągły kabel czujkowy jest idealnym rozwiązaniem – montuje się go równolegle do taśmy (np. nad taśmą lub tuż obok), ewentualnie po obu stronach przenośnika dla pełnego pokrycia. Wykryje on miejscowe przegrzanie taśmy lub materiału na niej przewożonego. Co ważne, warto tu stosować kabel w oplocie stalowym, bo okolice przenośników to środowisko narażone na uderzenia (np. spadające kawałki urobku) i intensywną obsługę mechaniczną.
-
Tunele drogowe i kolejowe: W tunelach używa się różnych detektorów (systemy detekcji pożaru w tunelach często łączą kamery termowizyjne, czujki liniowe dymu i właśnie czujki liniowe ciepła). Linearne kable ciepła są odporne na przeciągi, spaliny i pyły, które obecne są w tunelu, dlatego są niezawodne tam, gdzie inne czujki mogłyby dawać fałszywe alarmy. Montuje się je zwykle pod stropem tunelu wzdłuż całej jego długości. W razie pożaru pojazdu w tunelu gorące gazy szybko wędrują pod strop – czujka liniowa notuje wzrost temperatury nad pożarem i alarmuje. Plusem jest możliwość podziału tunelu na odcinki (strefy) i współpraca z systemem wentylacji pożarowej: np. system wie, w którym segmencie tunelu jest pożar i może włączyć wentylatory w odpowiednią stronę.
-
Parkingi i garaże (szczególnie zamknięte lub wielopoziomowe): W garażach podziemnych tradycyjnie instaluje się czujki dymu lub systemy detekcji CO, ale jeśli jest dużo spalin lub pyłu (np. garaże podziemne z częstym ruchem aut, myjnie itp.), czujki dymu mogą mieć trudności. Czujki liniowe ciepła umieszczone nad pasami ruchu lub przy stropie mogą stanowić dodatkową warstwę zabezpieczenia – wykryją pożar samochodu, gdy temperatura pod stropem wzrośnie. Szczególnie na otwartych parkingach wielopoziomowych, gdzie wiatr wywiewa dym, czujka dymu może zareagować późno lub wcale, a termiczna wyczuje ciepło unoszące się do góry. Liniowy kabel można też puścić nad każdym pasem między rzędami aut, co daje pełne pokrycie.
-
Instalacje fotowoltaiczne (PV) na dachach i farmy solarne: Coraz więcej mówi się o pożarach związanych z fotowoltaiką. Panele i okablowanie DC przy uszkodzeniu mogą spowodować trudno wykrywalne zarzewia (łuk elektryczny, tlące się przewody). Liniowa detekcja ciepła dla PV to obecnie jedno z wiodących zastosowań Signaline w Polsce. Kabel czujkowy prowadzi się tuż pod panelami, wzdłuż ciągów przewodów DC, falowników, rozdzielnic – czyli tam, gdzie może pojawić się przegrzanie lub iskrzenie. W otwartej przestrzeni dachowej czujka dymu raczej nic nie wykryje (dym rozwieje się na wietrze), natomiast kabel termiczny wyczuje wzrost temperatury pod modułami. Wielu ubezpieczycieli wręcz wymaga teraz instalacji systemu wykrywania pożaru na dużych obiektach z fotowoltaiką, aby szybko zaalarmować o zapaleniu się paneli zanim ogień rozprzestrzeni się na dach. Liniowa czujka ciepła jest skutecznym i niedrogim sposobem na spełnienie tych wymagań – jeden kabel może zabezpieczyć długie rzędy paneli na dachu, a jest odporny na warunki atmosferyczne (zwłaszcza w wersji z powłoką odporną na UV). Montuje się go zazwyczaj pod modułami lub tuż nad nimi (wzdłuż konstrukcji montażowej). W razie wzrostu temperatury ponad normę (np. w wyniku łuku elektrycznego czy płonącej skrzynki łączeniowej), system natychmiast wykryje problem. To pozwala na szybkie podjęcie akcji gaśniczej lub odłączenie sekcji PV.
-
Trasy kablowe i infrastruktura elektryczna: W centrach danych, elektrowniach, rozdzielniach, rafineriach – wszędzie tam, gdzie biegną ciągi kabli elektrycznych – istnieje ryzyko przegrzania lub zwarcia powodującego ogień w korytach kablowych. Liniową czujkę ciepła można poprowadzić wzdłuż koryta kablowego lub wewnątrz niego, aby monitorować temperaturę kabli. Szczególnie w korytach wielowarstwowych, gdzie ewentualny ogień mógłby się tlić długo zanim wydostanie się dym – kabel detekcyjny wyczuje już samo nadtopienie izolacji (znaczny wzrost ciepła). W ten sposób chroni się infrastrukturę krytyczną – bo pożar w trasach kablowych bywa niszczący dla całego obiektu (może przerwać zasilanie, systemy sterowania itp.). Liniowe czujki ciepła są tu preferowane, bo tradycyjne czujki punktowe trudno rozmieścić wewnątrz ciągów kablowych, a aspiracyjne systemy są droższe i bardziej złożone w utrzymaniu.
To tylko wybrane przykłady. Generalnie tam, gdzie potrzebne jest ciągłe monitorowanie rozległego lub nietypowego obszaru, odporność na trudne warunki i prosta konstrukcja – czujki liniowe ciepła sprawdzają się doskonale. Inwestorzy wybierają je, bo często pozwalają spełnić wymagania ochrony przeciwpożarowej w miejscach, gdzie inne technologie zawodzą lub są niepraktyczne. Dzięki różnorodnym modelom (resetowalne vs. niereasetowalne, różne powłoki i progi alarmu) system można dobrać optymalnie do aplikacji, zapewniając skuteczną i wczesną detekcję pożaru, a co za tym idzie – większe bezpieczeństwo ludzi i mienia.
Skontaktuj się z nami
Jeśli potrzebujesz pomocy w doborze odpowiedniego kabla sensorycznego lub chcesz skonsultować projekt systemu liniowej detekcji ciepła, zapraszamy do kontaktu:
